Co zabrać na Camino? (Polish)

Camino-de-Santiago-Route

Nie wiem czy tylko mnie martwiły sprawy typu co będę jeść, co będę pić po drodze, ale jakoś nie mogłam powstrzymać się od niemyślenia o tym. W ramach uspokojenia Camino jest pełne fontann, źródełek i innych temu podobnych. Ja osobiście miałam ze sobą małą butelkę wody wypełnioną tak do ¾, bo jak wspominałam, każdy gram ma znaczenie. Na początku zabieraliśmy kanapki na drogę, po dwóch dniach zrezygnowaliśmy, bo łatwiej i milej było pójść do pobliskiego baru na śniadanie i przy okazji spotkać innych pielgrzymów. Zawsze miałam przy sobie czekoladę, która pomagała niesamowicie w chwilach zwątpienia.

Na samym początku pakowania przygotowałam listę, co chcę zabrać a następnie usuwałam z niej zbędne przedmioty i tak zdecydowałam się bo dłuższej analizie na:

1 parę spodni dresowych

1 parę czarnych leginsów, które służyły za piżamę a kiedy było bardzo zimno warto je było założyć pod spodnie dresowe.

1 parę krótkich spodni

2 t shirty na zmianę

1 bluza polarowa, ale nie bardzo gruby polar

1 bluzka z długim rękawem (głównie góra piżamy)

2 pary majtek, 2 pary skarpetek anty odciskowych i jedna para zwykłych

Klapki pod prysznic, sandały lub laczki na zmianę, buty do chodzenia z grubą podeszwą (NIE ADIDASY!)

Mały ręcznik, szampon w wydaniu mini i mydło(idealne do prania i pod prysznic), krem z filtrem również mini, 4 klamerki i sznurek do prania(chociaż ani razu go nie użyłam), igła i nitka

Czapka z daszkiem i okulary

Ponczo z chińskiego sklepu za 1 euro, nie profesjonalne bo było cholernie drogie i cięższe, kurtka przeciwdeszczowa

Poszewka na poduszkę i prześcieradło w stylu śpiwora, tzn. takie, w którym się śpi jak w śpiworze. Dużo lżejsze i wygodniejsze również z Decathlonu. Ja szłam w czerwcu, więc mrozów się nie spodziewałam, poza tym jak wspomniałam zaczynałam w Leonie. Poza tym prawie w każdym schronisku były koce, jeśli się o nie poprosiło, a jak nie było to ludzie nachuchali i w nocy robiło się gorąco.

Zatyczki do uszu, papier toaletowy, chusteczki nawilżone, zarówno jedna, druga jak i trzecia rzecz niezbędna.

Aparat cyfrowy(mały) i ładowarka, telefon komórkowy i ładowarka

Kijek, kijki co kto lubi, ja miałam najzwyklejszą łodygę bambusową, która była ultra lekka i bardzo wytrzymała. Znalazłam go przypadkowo tydzień przed Camino przy drodze. Potężnych, grubych kijów nie polecam bo wiadomo ważą sporo.

I to chyba tyle, mogłam o drobiazgach zapomnieć , uzupełnię je w trakcie jeśli coś mi się przypomni. Celowo nie brałam karimaty i bardzo się cieszę bo i tak bym nie użyła ani razu.

Cały mój dobytek ważył około 6 kg, chociaż czasami miałam wrażenie, że to, co mam na plecach waży minimum 66kg. Szczególnie odczuwało się tę wagę w pierwszych dniach i po zdjęciu oraz ponownym założeniu plecaka przy okazji odpoczynku. Swoja drogę rozpoczęłam w mieście Leon.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s